WŚRÓD DROGICH NIEOBECNYCH

Corocznie grudzień jest miesiącem wspominania Wielkiego Nieobecnego ziemi wielopolskiej- Tadeusza Kantora. Pamięć o nieżyjącym już od 18 lat wielkim mistrzu teatru w zimowe dni gromadzi jego uczniów, aktorów i bliskich zarówno w Krakowie jak i w Wielopolu. Gromadzi w miejscu zakończenia jego życiowej podróży – na cmentarzu Rakowickim i w miejscu rozpoczęcia wędrówki – w Wielopolu.

8 grudnia 2008 r. w Krakowie pamięć o twórcy Cricot 2 uczciła delegacja z Wielopola. W jej skład weszli: Marcin Świerad, Krystyna Paryś i Adam Sypel. Złożyli oni kwiaty na grobie artysty, uczestniczyli w pokazie Żywych Pomników przed Archiwum Cricoteki, a także mieli okazję porozmawiać z żoną Kantora Marią Stangret-Kantor i z Leszkiem Stangretem.

Wielopolskie obchody 18-tej rocznicy śmierci artysty zbiegły się z 25-tą rocznicą wystawienia przez teatr Cricot 2 „Wielopola, Wielopola” w miejscowym kościele. Pierwszym punktem obchodów, które odbyły się 12 grudnia, były występu dzieci i młodzieży z wielopolskich szkół. O godz. 17.00 uczniowie SP w Wielopolu pod kierunkiem Janusza Gąsiora i Lucyny Olech zaprezentowali montaż słowno-muzyczny pt. „Tadeusz Kantor-nasz rodak”. Słowa narracji omawiającej biografię artysty zostały w nim splecione z piękną recytacją stosownie dobranej poezji. Montaż wyeksponował związek genealogiczny i uczuciowy Kantora z ziemią wielopolską. Następnie uczniowie Publicznego Gimnazjum w Wielopolu pod kierunkiem Katarzyny Szczyrek przedstawili program artystyczny pt. „Nieśmiertelni”. Twórczyni i wykonawcom programu udało się przekazać prawdę, że „nieśmiertelnymi” zostają ludzie, którzy mieli odwagę zmierzyć się z najtrudniejszymi egzystencjalnymi pytaniami-pytaniami na temat śmierci, cierpienia, przemijania i sensu życia. A do takich postaci należał twórca „Umarłej klasy”.

O godz. 18.00 uczestnicy rocznicowych obchodów obejrzeli film Krzysztofa Miklaszewskiego „Ostatnia wieczerza” dokumentujący uroczyste przyjęcie na plebanii w Wielopolu po wystawieniu „Wielopola, Wielopola” w miejscowym kościele 15 grudnia 1983 r. Najważniejszym gościem tego przyjęcia był Tadeusz Kantor, a jego zacnym gospodarzem ówczesny proboszcz ks. Julian Śmietana. Po prezentacji filmu głos zabrali Anna Halczak i Bogdan Renczyński, aktorzy Crioct 2, którzy w zimowy wieczór 1983 r. grali w tym spektaklu Rekrutów. Pani Ania przypomniała, że to sam artysta był inicjatorem wystawienia spektaklu w Wielopolu, a jego pobyt w rodzinnej miejscowości wzbudził w nim nutę nostalgii za dzieciństwem tutaj spędzonym, czego dowodzi cykl wykonanych przez niego rysunków. Rysunki te cechuje powracający wciąż motyw chłopca i wielopolskiego kościółka. Pan Bogdan przedstawił prezentację tych rysunków oraz przeczytał teksty wspomnieniowe, będące zapiskami Kantora po pobycie w Wielopolu w 1983 r. Prezentacja ta zawierała również zdjęcia ze spektaklu „Dziś są moje urodziny”, w którym artysta uwiecznił postać i głos ks. Śmietany.

Następnie głos zabrali: Julian Zegar- wiceprezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Wielopolskiej im. T. M. Kantora, który przypomniał historię powstawania Muzeum T. Kantora oraz Adam Sypel, który podzielił się wspomnieniami ze spotkań z Kantorem. Po czym wójt gminy Czesław Leja podziękował uczestnikom i organizatorom za zorganizowanie i udział w obchodach rocznicowych.

Kulminacją obchodów było otwarcie wystawy DRODZY NIEOBECNI TADEUSZA KANTORA w Muzeum T. Kantora. Wystawa ta powstała w Muzeum Historii Katowic, następnie była prezentowana w Cricotece w Krakowie. Założeniem jej autorek, m.in. Katarzyny Gliwy, która zaadaptowała wystawę dla potrzeb wielopolskiego muzeum, było paralelne ujęcie krewnych artysty na zdjęciach rodzinnych oraz na fotografiach i w obiektach ze spektakli. Wystawa dokumentuje proces przetworzenia biografii w sztukę, wspomnień w artystyczną wizję. Przekaz wizualny został tu wzbogacony o fragmenty tekstów artysty, nawiązujących do najważniejszych chwil i najistotniejszych przemyśleń osnutych na wątkach biograficznych.

Serdecznie dziękujmy wszystkim, którzy przyczynili się do uświetnienia obchodów 18 rocznicy śmierci Tadeusza Kantora. Przede wszystkim nauczycielom, młodzieży, przybyłym z Krakowa aktorom, a także gościom w osobach: wiceprezesa TPZW Juliana Zegara oraz członków zarządu TPZW, władz gminy z wójtem Czesławem Leją na czele, radnym, dyrektorom szkół, gościom z powiatu oraz mieszkańcom Wielopola. Szczególne podziękowania kierujemy pod adresem Cricoteki za wypożyczenie obiektów ze spektakli twórcy Cricotu oraz dyrekcji i pracownikom Muzeum Historii Katowic (tu zwłaszcza Katarzynie Gliwie) za zgodę na prezentację wystawy w Wielopolu i pracę przy jej aranżacji i montowaniu.

Nieodwracalność upływu czasu, niemożność uobecnienia przeszłości w sztuce – te oczywiste fakty stały się fundamentem Teatru Śmierci T. Kantora. To czas jest reżyserem ludzkiego życia, w spektaklu życia gramy tylko premierę i to najczęściej nieumiejętnie. Życie jest dla nas tajemnicą, a śmierć napawa nas lękiem. Cierpimy za sprawą innych i sami zadajemy cierpienie. Szukamy sensu i prawdy. Pragniemy wskrzesić przeszłość, a skazani jesteśmy tylko na obcowanie z widmami, na „odgrywanie wspomnień” przez jakieś podejrzane indywidua z Zakładu Wynajmu Drogich Nieobecnych (tak Kantor nazywał aktorów). Sztuka krakowskiego artysty bardzo dobitnie nam to wszystko uzmysławia. Chociaż oparta na jego biografii, nie jest to jednak sztuka autobiograficzna. Gdy tak ją interpretowano twórca Cricotu tłumaczył: „tu nie chodzi o moją przeszłość, moja przeszłość nikogo nie obchodzi. <Wielopole> to nie jest opowieść o moim dzieciństwie, to nie historia biograficzna (…). Ja tylko używam tej…książki, powiedzmy, nie napisanej która trwa w mojej pamięci, używam, aby stworzyć coś, co jest prawdą.(…)”.Sztuka Kantora jest więc artystycznym przetworzeniem wspomnień po to, by unaocznić prawdę o ludzkim życiu.

Drodzy Nieobecni mistrza teatralnej awangardy znaleźli się w Wielopolu-w miejscu bardzo drogim artyście. Po przemierzeniu całej kuli ziemskiej, po zaistnieniu na deskach najbardziej prestiżowych światowych teatrów powrócili do wiekowej wiejskiej plebanii, by jeszcze raz zaludnić jej pokoje. Są z nami: Babka Kataryna, Wuj Józef-Ksiądz, Ojciec Marian, Matka Helka, Ciotaka Mańka, Ciotka Józka, Wuj Karol, Wuj Olek, Wuj Staś-Zesłaniec. Zainteresowanych sztuką Tadeusza Kantora, która wyrosła ze wspomnień, a sięgnęła głębi metafizycznej refleksji zapraszamy do zwiedzania wystawy im poświęconej.

Maria Wójcik